W pogodowym klinczu ;)
Środa, 16 grudnia 2015
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 18.71 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Miało być chłodniej, a wyszło jak zwykle. ;) Niemal wszystkie noce w grudniu powyżej zera a np. jutro znów ma być 10* w dzień, czy to się kiedyś skończy??
Drogi leśne i obleśne, tudzież gminne oraz inne
Poniedziałek, 14 grudnia 2015
Kategoria Nielicho
| kilosy: | 43.08 | gruntow(n)e: | 0.30 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Uwikłałem się w taką leśną drogę (publiczną, międzywioskową), że przez kilka km trudno było przekroczyć 10km/h - kocie łby, wilcze doły ;) rozlewiska wodne na całą szerokość, a na poboczach cuchnące, zgniłe błoto. Poezja. ;)
Mieć taką trasę na co dzień... o_O
Zdjęć nie robiłem, bo wydawało mi się, że nie wziąłem telefonu, chociaż jednak wziąłem. ;]
Ogarnąłem się dopiero jak wyszedłem/wyjechałem "na ludzi":

Bike dance? Pierwsze widzę © mors
A tu jeszcze zaległe zdjęcie z soboty:

Rumianek 12.XII.2015 © mors
Powrót po ciemku i z zalążkami przygruntowego przymrozku. Idzie ku dobremu! ;)
Mieć taką trasę na co dzień... o_O
Zdjęć nie robiłem, bo wydawało mi się, że nie wziąłem telefonu, chociaż jednak wziąłem. ;]
Ogarnąłem się dopiero jak wyszedłem/wyjechałem "na ludzi":

Bike dance? Pierwsze widzę © mors
A tu jeszcze zaległe zdjęcie z soboty:

Rumianek 12.XII.2015 © mors
Powrót po ciemku i z zalążkami przygruntowego przymrozku. Idzie ku dobremu! ;)
Jeszcze nie teraz ;)
Sobota, 12 grudnia 2015
Kategoria Nielicho, Standardowo
| kilosy: | 20.30 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Ani popływać, ani pojeździć coś więcej.. 10km w południe i 10 wieczorem - wieczorem było nawet cieplej, bo bez wiatru a wciąż +6*.
A było ponoć dzisiaj ogólnokrajowe liczenie morsujących morsów, no ale w takiej zupie :) to ja dziękuję - zupę zostawiam amatorowi gorących posiłków . ;))
PS. w mojej kuchni powstał dziś grudniowy, bez-mięsny jeż ;)

Grudniowy, bezmięsny jeż © mors

Jeż tarninowo-dzikoróżany © mors
"będę go zjad" ;)
A było ponoć dzisiaj ogólnokrajowe liczenie morsujących morsów, no ale w takiej zupie :) to ja dziękuję - zupę zostawiam amatorowi gorących posiłków . ;))
PS. w mojej kuchni powstał dziś grudniowy, bez-mięsny jeż ;)

Grudniowy, bezmięsny jeż © mors

Jeż tarninowo-dzikoróżany © mors
"będę go zjad" ;)
Miasto i tarninobranie
Piątek, 11 grudnia 2015
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 19.24 | gruntow(n)e: | 0.20 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Znów w deszczu, którego miało nie być. ;p
Sporo kwiecia jeszcze wegetuje, dziś widziałem mnóstwo (ledwo)żywego rumianku. O_O
A tarninę nieznani sprawcy wyzbierali mi z co większych kulek, pozostawiając wypierdki ;p Czyżby czytali tego bloga? ;)
PS. dziś pierwszy raz od wielu tygodni zdarzyło mi się hamowanie na góralu. ;]
Sporo kwiecia jeszcze wegetuje, dziś widziałem mnóstwo (ledwo)żywego rumianku. O_O
A tarninę nieznani sprawcy wyzbierali mi z co większych kulek, pozostawiając wypierdki ;p Czyżby czytali tego bloga? ;)
PS. dziś pierwszy raz od wielu tygodni zdarzyło mi się hamowanie na góralu. ;]
okolice i inne okoliczności ;p /Hrgn/
Czwartek, 10 grudnia 2015
Kategoria Nielicho
| kilosy: | 34.87 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Wyraźnie się ochładza, dobra nasza! ;)
Dziś wiatr o arktycznym posmaku, mimo że z płd.-zach., zaskakujące..
"Przycisnąłem" do 23-25km/h (pod wiatr!)... i po kilku kilometrach lało się ze mnie strumieniami...
Nie wyobrażam sobie średnich 30km/h - przegrzałbym się zanim bym padł z wyczerpania...
Galeria:

Uprzedzając pytania: to nie ja. ;) Dodatkowo niespodzianka: Huragan nareszcie doczekał się siodełka pochylonego we właściwą stronę i jarzemka okręconego do tył © mors
Rzeźba z 1961, renowacja w 2015 - przegapiłem, mógłbym robić za modela. ;)
Dla porównania foto z II.2012:

Sugestywny, acz przesadzony pomnik przed muzeum jeńców wojennych Luft III © mors
Jadę przez pola, lasy, wilki jakieś...

Raz są Wilkowiska © mors

... a raz Wilkowisko © mors
Nawet autobusy tamże nie chodzą. Do niedawna mieli tylko prąd, teraz to nawet asfalt już jest.
Zakończenie. ;)

Hehehe © mors
Dziś wiatr o arktycznym posmaku, mimo że z płd.-zach., zaskakujące..
"Przycisnąłem" do 23-25km/h (pod wiatr!)... i po kilku kilometrach lało się ze mnie strumieniami...
Nie wyobrażam sobie średnich 30km/h - przegrzałbym się zanim bym padł z wyczerpania...
Galeria:

Uprzedzając pytania: to nie ja. ;) Dodatkowo niespodzianka: Huragan nareszcie doczekał się siodełka pochylonego we właściwą stronę i jarzemka okręconego do tył © mors
Rzeźba z 1961, renowacja w 2015 - przegapiłem, mógłbym robić za modela. ;)
Dla porównania foto z II.2012:

Sugestywny, acz przesadzony pomnik przed muzeum jeńców wojennych Luft III © mors
Jadę przez pola, lasy, wilki jakieś...

Raz są Wilkowiska © mors

... a raz Wilkowisko © mors
Nawet autobusy tamże nie chodzą. Do niedawna mieli tylko prąd, teraz to nawet asfalt już jest.
Zakończenie. ;)

Hehehe © mors
Organizm, jak sama nazwa wskazuje, nie powinien być dezorganizowany :)
Środa, 9 grudnia 2015
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 18.18 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
/ciąg dalszy ataku jesieni/
+8, więc znów nici z kąpieli, długich dystansów i testów przyodziewków.
Dziś przynajmniej powiało i pokropiło. ;)
+8, więc znów nici z kąpieli, długich dystansów i testów przyodziewków.
Dziś przynajmniej powiało i pokropiło. ;)
Tu i tamże
Wtorek, 8 grudnia 2015
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 19.12 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Ostatnio schudłem do 59 kg, czyli o 3 kg (-5%!). Przy 182 cm to już trochę niepokojące... ale za to podjazdy lepiej idą. ;)
Przypuszczalna przyczyna schudnięcia to ograniczenie nałogu słodyczowego...
Wciąż powyżej 10*C w dzień, jakiś horror! :)
Przypuszczalna przyczyna schudnięcia to ograniczenie nałogu słodyczowego...
Wciąż powyżej 10*C w dzień, jakiś horror! :)
Grudniowe krótkie spodenki :) /36er/
Niedziela, 6 grudnia 2015
Kategoria 36" Kolisko, Mono, Nielicho
| kilosy: | 8.04 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Tak to chyba jeszcze w grudniu nie jeździłem...
W przypadku monocykla (wolna jazda, spory wysiłek) to ma jak najbardziej sens w takich temperaturach (ok. 12*C i słońce).
Dobrze, że chociaż mocno wieje, to tak nie czuć tego skwaru. ;p
W przypadku monocykla (wolna jazda, spory wysiłek) to ma jak najbardziej sens w takich temperaturach (ok. 12*C i słońce).
Dobrze, że chociaż mocno wieje, to tak nie czuć tego skwaru. ;p
Kościół i okolice
Niedziela, 6 grudnia 2015
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 5.96 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Mało km? Cóż, "stać mnie". ;))
Alibi mam dość oczywiste: ZA CIEPŁO!!!
(~12*C)
Alibi mam dość oczywiste: ZA CIEPŁO!!!
(~12*C)
Test ocieplaczy z surowców wtórnych :)
Sobota, 5 grudnia 2015
Kategoria Nielicho
| kilosy: | 22.84 | gruntow(n)e: | 0.80 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Może zacznę od pozdrowień dla Wilka, Eranis i tym podobnych.;)))
Bardzo lubię i cenię sobie rozwiązania tanie i dobre, bo są dobre i tanie. ;)
Ale rozwiązania darmowe biją wszystko na głowę.
Folię NRC widziałem w aptece po 24PLN O_O na szczęście wiedziałem, po ile chodzą w internetach: za 4 sztuki plus przesyłkę dałem... 17 PLN.
Niecałe 3 zł za sztukę, ale to nadal nie to. ;)
Dziś do jednego buta wsadziłem duże "sreberko" po słodyczach. :) Nic nie kosztuje i jest lżejsze od dodatkowej pary skarpet. ;p
Przy spokojnej jeździe raczej się nie zapoci (nie wiem, jak na dłuższą metę, ale zawsze można sobie przewietrzyć w trasie), natomiast różnica w obu stopach była znaczna (choć oczekiwałem większej).
Testowałem zarówno w jeździe (z wiatrem i pod) jak i leżakując w lesie na ściętych brzozach (ponoć mają zdrową energię czy coś tam) przy +4*C i silnym wietrze.
Specjalnie nie wziąłem dziś foli NRC na korpus, żeby ciepło nie promieniowało na stopy. :)
Po pół godzinie ani nie zasnąłem ani nie zmarzłem więc mi się to znudziło.
A jeszcze ciekawostka - mimo że w środku lasu i w ciemności, to znaleźli się przypadkowi przechodnie, wzajemnie się z lekka wystraszając.
Młoda para, szli od strony Jabłonowa, więc - kto wie - może to był ten Rolnik z "Rafał szuka żony"... ;)))
Wracałem do Moroswnii pod wiatr, a jechało się fajniej niż z wiatrem - czyżby to te brzozy?
Bardzo lubię i cenię sobie rozwiązania tanie i dobre, bo są dobre i tanie. ;)
Ale rozwiązania darmowe biją wszystko na głowę.
Folię NRC widziałem w aptece po 24PLN O_O na szczęście wiedziałem, po ile chodzą w internetach: za 4 sztuki plus przesyłkę dałem... 17 PLN.
Niecałe 3 zł za sztukę, ale to nadal nie to. ;)
Dziś do jednego buta wsadziłem duże "sreberko" po słodyczach. :) Nic nie kosztuje i jest lżejsze od dodatkowej pary skarpet. ;p
Przy spokojnej jeździe raczej się nie zapoci (nie wiem, jak na dłuższą metę, ale zawsze można sobie przewietrzyć w trasie), natomiast różnica w obu stopach była znaczna (choć oczekiwałem większej).
Testowałem zarówno w jeździe (z wiatrem i pod) jak i leżakując w lesie na ściętych brzozach (ponoć mają zdrową energię czy coś tam) przy +4*C i silnym wietrze.
Specjalnie nie wziąłem dziś foli NRC na korpus, żeby ciepło nie promieniowało na stopy. :)
Po pół godzinie ani nie zasnąłem ani nie zmarzłem więc mi się to znudziło.
A jeszcze ciekawostka - mimo że w środku lasu i w ciemności, to znaleźli się przypadkowi przechodnie, wzajemnie się z lekka wystraszając.
Młoda para, szli od strony Jabłonowa, więc - kto wie - może to był ten Rolnik z "Rafał szuka żony"... ;)))
Wracałem do Moroswnii pod wiatr, a jechało się fajniej niż z wiatrem - czyżby to te brzozy?

















