Wpisy archiwalne w kategorii
Standardowo
| Dystans całkowity: | 32507.53 km (w terenie 579.91 km; 1.78%) |
| Czas w ruchu: | 05:10 |
| Średnia prędkość: | 22.01 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 12420 m |
| Liczba aktywności: | 1491 |
| Średnio na aktywność: | 21.80 km i 1h 02m |
| Więcej statystyk | |
dpd+
Wtorek, 17 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 12.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Pan kotek był chory i leżał w "łóżeczku"... - najwyraźniej tzw. koci katar, nie je i prawie się nie bawi już trzeci dzień o_O
Jutro wet, a miał być całodzienny wypadzik...
Bardzo ciepły i słoneczny dzień.
W Karpaczu było dziś ponoć +16*C! A w Jakuszycach: +1. O_O
Jutro wet, a miał być całodzienny wypadzik...
Bardzo ciepły i słoneczny dzień.
W Karpaczu było dziś ponoć +16*C! A w Jakuszycach: +1. O_O
dpd...
Poniedziałek, 16 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 7.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
do kościoła (na 2 kołach ;p )
Niedziela, 15 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 4.50 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
dpd ;p
Piątek, 13 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 7.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
dpd+
Czwartek, 12 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 16.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
WłasnA kierowca z służbówką do dyspozycji ;) szkoda, że tylko raz na parę miesięcy. ;)
Aż się rozmarzyłem... że zlecam Jej wjazd na Przeł. Karkonoską i Malga Palazzo. :D
Aż się rozmarzyłem... że zlecam Jej wjazd na Przeł. Karkonoską i Malga Palazzo. :D
dpd +
Środa, 11 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 11.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
dpd ;p
Wtorek, 10 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 7.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
dpd i uzupełnienie życiówki... po 15 miesiącach ;]
Poniedziałek, 9 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 9.00 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Deszczowo, poza tym dzień jak dzień, ale w końcu uzupełniłem opis i zdjęcia ze swojej życiówki
Zdjęcie na zachętę. ;)

Marzy mi się poprawić ten wynik... ale zimą. :)
Zdjęcie na zachętę. ;)

Stroma, zabytkowa uliczka w Gnieźnie, Pani idąca rano do pracy i jej spotkanie z kotem. ;) Takie niby nic a cieszy ;)© mors
Marzy mi się poprawić ten wynik... ale zimą. :)
Smętna jazda po smętnych okolicach ;)
Niedziela, 8 grudnia 2013
Kategoria Standardowo
| kilosy: | 16.50 | gruntow(n)e: | 0.00 |
| czasokres: | śr. km/h: |
Jakoś bez przekonania, choć plany były ambitne...
Przy okazji przypomniało mi się, że w piątek jadąc w nocy bez świateł (bo nic nie jechało ;p) udało mi się wjechać w wielką gałąź po "Ksawerym" ;) trafiłem w mniejsze gałęzie, więc bez gleby, tylko szkoda roweru bo się pewnie porysował. :(
Oczywiście gałąź sprzątnąłem z drogi (choć ledwo dałem radę), bo jak nie ja, to leżą po kilka dni...
Takoż sprzątnąłem z drogi w sobotę szkła (bynajmniej nie dla siebie) i świeżo trafionego, jeszcze ciepłego zająca. :(
PS. już jestem w TOP 1 grudniowych kobiet ;)) i to mimo że poważnej jazdy jeszcze nie rozpocząłem...
PS. 2: dziś w dzień +2* a tera w nocy +4* i resztki śniegu i lodu się stopiły. :(
Przy okazji przypomniało mi się, że w piątek jadąc w nocy bez świateł (bo nic nie jechało ;p) udało mi się wjechać w wielką gałąź po "Ksawerym" ;) trafiłem w mniejsze gałęzie, więc bez gleby, tylko szkoda roweru bo się pewnie porysował. :(
Oczywiście gałąź sprzątnąłem z drogi (choć ledwo dałem radę), bo jak nie ja, to leżą po kilka dni...
Takoż sprzątnąłem z drogi w sobotę szkła (bynajmniej nie dla siebie) i świeżo trafionego, jeszcze ciepłego zająca. :(
PS. już jestem w TOP 1 grudniowych kobiet ;)) i to mimo że poważnej jazdy jeszcze nie rozpocząłem...
PS. 2: dziś w dzień +2* a tera w nocy +4* i resztki śniegu i lodu się stopiły. :(
Renifery zeszły ku dolinom, letni hardkorzy podciągają pierzynkę... znakiem tego - czas na rower ;p
Piątek, 6 grudnia 2013
Kategoria Nielicho, Standardowo
| kilosy: | 36.10 | gruntow(n)e: | 0.10 |
| czasokres: | śr. km/h: |
dpd (7km) + popołudniowa dokrętka (20) + wieczorna dokrętka (9).
Nawet po raz pierwszy w tym sezonie wzułem zimowe nuty. ;p Ale trochę żałowałem, bo śniegu i wody było niezbyt dużo, a ważą sporo. ;p
Nie byłbym sobą, gdybym nie przełamał konwencji, więc na wichurę nie narzekam, bo:
- każdy narzeka ;p
- to jakby zbyt oczywiste ;p
- nie było tak źle - wiadomo, że pod wiatr ciężko i wolno, ale ja na co dzień jeżdżę tak wolno, że dużo już mnie spowolnić się nie da ;D Tylko ten boczniak niebezpieczny w porywach...
Żmudna, ale fajna jazda, chłodno było mi może 5-10 minut (temp. ok. +1). ;p
Nawet po raz pierwszy w tym sezonie wzułem zimowe nuty. ;p Ale trochę żałowałem, bo śniegu i wody było niezbyt dużo, a ważą sporo. ;p
Nie byłbym sobą, gdybym nie przełamał konwencji, więc na wichurę nie narzekam, bo:
- każdy narzeka ;p
- to jakby zbyt oczywiste ;p
- nie było tak źle - wiadomo, że pod wiatr ciężko i wolno, ale ja na co dzień jeżdżę tak wolno, że dużo już mnie spowolnić się nie da ;D Tylko ten boczniak niebezpieczny w porywach...
Żmudna, ale fajna jazda, chłodno było mi może 5-10 minut (temp. ok. +1). ;p

















