Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2016
Dystans całkowity: | 749.62 km (w terenie 13.10 km; 1.75%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 19 |
Średnio na aktywność: | 39.45 km |
Więcej statystyk |
Zakazane skrzyżowanie ;)
Wtorek, 18 października 2016
Kategoria Nielicho, Standardowo
kilosy: | 14.01 | gruntow(n)e: | 1.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
13-14*C to trochę za ciepło na dłuższe wycieczki. ;p
Takie tam po okolicy:

Każdy znak z czołgiem jest inny. :) Kto je projektuje? Fox Mulder czy absolwenci szkól specjalnych? ;) © mors

Skrzyżowanie z czterema zakazami wjazdu :) © mors

Spuścili wodę w Bobrze (za pomocą pobliskiego kanału) © mors

Lasy namorzynowe nad Bobrem ;) © mors
Takie tam po okolicy:

Każdy znak z czołgiem jest inny. :) Kto je projektuje? Fox Mulder czy absolwenci szkól specjalnych? ;) © mors

Skrzyżowanie z czterema zakazami wjazdu :) © mors

Spuścili wodę w Bobrze (za pomocą pobliskiego kanału) © mors

Lasy namorzynowe nad Bobrem ;) © mors
Wraki i rudery - Meksyk i inne dekadenckie zakątki (16-17.X)
Poniedziałek, 17 października 2016
Kategoria Nielicho, Odkrywczo
kilosy: | 86.77 | gruntow(n)e: | 2.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Kolejny raz miało być 14* no i W SUMIE było: 8 w dzień i 6 w nocy. ;)) Ale to doskonale, bo w takich warunkach jadę jak wzorcowy traktorzysta - tzn. nie że spocony, brudny i klnący ;D tylko powolny acz niezłomny: tak samo fajnie się jechało z wiatrem jak i pod wiatr, z górki jak i pod górkę, na głodniaka i na sytego, za dnia jak i w nocy...
Odżywiam się chłodem a adrenaliny dodawały mi trupistyczne, dawno nie odwiedzane wiochy, pełne pięknych ruder, wraków pojazdów... ale i wraków ludzi...

Rudera w Rusinowie © mors

Aleja starych, zdziczałych jabłoni w Rusinowie © mors

Betonowy znak w Rusinowie © mors

Folwark w Siecieborzycach - co ciekawe - częściowo czynny © mors

Najlepsze jest to 30 itd. :) © mors

Znak na betonie na powiatówce pod Witkowem (ten już był, ale w nocy) © mors

Znnak na betonie na powiatówce między Witkowem a Kartowicami © mors

Wieża kościoła w Dzikowicach © mors

Znak na betonie pod Dzikowicami © mors

Nieczynny znak PKS na betonie w przysiółku Meksyk (należy do Dzikowic) © mors

Wrak Skarpety w Henrykowie. Tak samo wyglądał naście lat temu © mors

Star Osinobus w Henrykowie. Nascie lat temu wyglądał tak samo, tylko nie było tego drzewa zasłaniającego część ramy spod kabiny Stara © mors

Wrak Malucha w Henrykowie. Tablice zbieżne z latami produkcji, sugerują jednego właściciela od ponad 30 lat! © mors

Pałacyk w Henrykowie © mors

Kamienny drogowskaz koło rolniczaka w Henrykowie © mors

Dziwny kombajn na terenie rolniczaka w Henrykowie © mors

Kolejny niebieski Osinobus (tym razem chyba przyczepa) © mors

Takie cuda na złomie :( © mors

Dobra Zmiana dotarła nawet do błotnistego centrum Jelenina (w tle ruiny domu mojej śp. Babci) © mors
Chlupnęli nawet nowiutki i pachnący dywanik asfaltowy na DW 296 w rejonie Starej Koperni, dotąd remontowanej raz na 10 lat chamskim grysikiem w technologii "nie podobały się dziury to teraz macie z górką".
Istny zawrót głowy. ;)
Wpis zawiera także niedzielne 10,06 km do kościoła+. ;p
No i mamy pierwsze 500km, a nawet 500+ ;) odkąd (tj. od 50.000) liczę na poważnie liczbę użycia hamulców w Krossie. Mianowicie liczba ta to 1 (jeden). :) Raz na mieście TIR się wepchł, a było tak ciasno, że nie szło nic wykombinować. ;] Hamowanie powiedzmy z 18 do 8, więc bez tragedii. ;) Wciąż jest nadzieja na naczaskanie 100 kkm na oryginalnych klockach. ;]
Odżywiam się chłodem a adrenaliny dodawały mi trupistyczne, dawno nie odwiedzane wiochy, pełne pięknych ruder, wraków pojazdów... ale i wraków ludzi...

Rudera w Rusinowie © mors

Aleja starych, zdziczałych jabłoni w Rusinowie © mors

Betonowy znak w Rusinowie © mors

Folwark w Siecieborzycach - co ciekawe - częściowo czynny © mors

Najlepsze jest to 30 itd. :) © mors

Znak na betonie na powiatówce pod Witkowem (ten już był, ale w nocy) © mors

Znnak na betonie na powiatówce między Witkowem a Kartowicami © mors

Wieża kościoła w Dzikowicach © mors

Znak na betonie pod Dzikowicami © mors

Nieczynny znak PKS na betonie w przysiółku Meksyk (należy do Dzikowic) © mors

Wrak Skarpety w Henrykowie. Tak samo wyglądał naście lat temu © mors

Star Osinobus w Henrykowie. Nascie lat temu wyglądał tak samo, tylko nie było tego drzewa zasłaniającego część ramy spod kabiny Stara © mors

Wrak Malucha w Henrykowie. Tablice zbieżne z latami produkcji, sugerują jednego właściciela od ponad 30 lat! © mors

Pałacyk w Henrykowie © mors

Kamienny drogowskaz koło rolniczaka w Henrykowie © mors

Dziwny kombajn na terenie rolniczaka w Henrykowie © mors

Kolejny niebieski Osinobus (tym razem chyba przyczepa) © mors

Takie cuda na złomie :( © mors

Dobra Zmiana dotarła nawet do błotnistego centrum Jelenina (w tle ruiny domu mojej śp. Babci) © mors
Chlupnęli nawet nowiutki i pachnący dywanik asfaltowy na DW 296 w rejonie Starej Koperni, dotąd remontowanej raz na 10 lat chamskim grysikiem w technologii "nie podobały się dziury to teraz macie z górką".
Istny zawrót głowy. ;)
Wpis zawiera także niedzielne 10,06 km do kościoła+. ;p
No i mamy pierwsze 500km, a nawet 500+ ;) odkąd (tj. od 50.000) liczę na poważnie liczbę użycia hamulców w Krossie. Mianowicie liczba ta to 1 (jeden). :) Raz na mieście TIR się wepchł, a było tak ciasno, że nie szło nic wykombinować. ;] Hamowanie powiedzmy z 18 do 8, więc bez tragedii. ;) Wciąż jest nadzieja na naczaskanie 100 kkm na oryginalnych klockach. ;]
Powrót krótkich spodenek /13-15.X.2016/
Sobota, 15 października 2016
Kategoria Nielicho, Standardowo
kilosy: | 88.84 | gruntow(n)e: | 4.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Znudziły mnie się długie spodnie od piątku jeżdżę w krótkich - w piątek kończyłem o zachodzie słońca przy +8,8, zaś dziś było ok. 11*C, za to w deszczu. Optymalny strój na te warunki. ;]
W czw 18,06 km, w pt - tak, tak, proszę nie regulować odbiorników! - 59,18 a w sobotę 11,6 (w deszczu na Krossie - mimo, że mu obiecywałem, że już więcej nie będę :/ ).
W piątek się odcywilizowywałem i nawet czaskałem zdjęcia:

Zabytkowy wiadukt nad Bobrem w jesiennej oprawie © mors

Był sobie przejazd © mors

Zabezpieczony przejazd © mors
Na szczęście nie zapomniałem usunąć roweru. ;)
PS. tamże zagadnął mnie facet na rowerze - widząc, że czaskam zdjęcia, zawołał: do gazety ich! albo do internetu! ;) Reszta, tj.opinia o tej barykadzie, nie nadaje się do cytowania. ;))

Wchodzenie w kompetencje ;)) © mors

Znak ok. 20 x 30 cm, za to 2,2 m nad ziemią © mors

Znak, którego nie ma :) © mors

Czerno to widzę © mors
PS. ostatnio niemal co drugą noc śni mi się, że kradną lub niszczą mojego Krossa. o_O A jak nie to, to z kolei prowadzę przez sen dyskusje na ciężkie tematy - ostatnio nawet o aborcji. xD
W czw 18,06 km, w pt - tak, tak, proszę nie regulować odbiorników! - 59,18 a w sobotę 11,6 (w deszczu na Krossie - mimo, że mu obiecywałem, że już więcej nie będę :/ ).
W piątek się odcywilizowywałem i nawet czaskałem zdjęcia:

Zabytkowy wiadukt nad Bobrem w jesiennej oprawie © mors

Był sobie przejazd © mors

Zabezpieczony przejazd © mors
Na szczęście nie zapomniałem usunąć roweru. ;)
PS. tamże zagadnął mnie facet na rowerze - widząc, że czaskam zdjęcia, zawołał: do gazety ich! albo do internetu! ;) Reszta, tj.opinia o tej barykadzie, nie nadaje się do cytowania. ;))

Wchodzenie w kompetencje ;)) © mors

Znak ok. 20 x 30 cm, za to 2,2 m nad ziemią © mors

Znak, którego nie ma :) © mors

Czerno to widzę © mors
PS. ostatnio niemal co drugą noc śni mi się, że kradną lub niszczą mojego Krossa. o_O A jak nie to, to z kolei prowadzę przez sen dyskusje na ciężkie tematy - ostatnio nawet o aborcji. xD
11-12.X.2016
Środa, 12 października 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 18.70 | gruntow(n)e: | 0.30 |
czasokres: | śr. km/h: |
"Kapuśniaczek" na chłodno jest niczego sobie. ;p Oczywiście kapuśniaczek taki na talerzu mógłby zemdlić na zimno, ale taki atmosferyczny - wręcz przeciwnie. ;p Ino roweru mi zawsze szkoda na dłuższe taplanie się. ;p
Nijak nie mogę dojść ładu ze swoimi przebiegami z 2011 r. - notatki papierowe i wpisy na BS są mocno niekompletne. :/ Jestem bliski zawału, niczym prezes Trybunału. ;))
Nijak nie mogę dojść ładu ze swoimi przebiegami z 2011 r. - notatki papierowe i wpisy na BS są mocno niekompletne. :/ Jestem bliski zawału, niczym prezes Trybunału. ;))
Uważam, iż sprawy w kraju idą w dobrym kierunku ;)
Poniedziałek, 10 października 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 30.91 | gruntow(n)e: | 0.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Oczywiście mam na myśli pogodę. ;p Chyba ostatecznie otrząsnąłem się już z LETNIEGO letargu. ;]
6, 8 i 9.X.2016 /Hrgn/
Niedziela, 9 października 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 24.51 | gruntow(n)e: | 0.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Wciepuję już 3-dniową zbiorówkę a km i tak niewiele. ;) No ale wiadomo, sporo padało, więc niespecjalnie się chciało. Ale się poprawię. ;p
Pamiętam dziwną akcję w czwartek - padła mi tylna lampka a żaden wyprzedzający samochód mnie nie strąbił, dziwne, bo powinni. ;)
A w środę byłem na pogrzebie, plus stypa itd. = 0km na rowerze. Dziwaczne uczucie, nie szło zasnąć. ;]
Pamiętam dziwną akcję w czwartek - padła mi tylna lampka a żaden wyprzedzający samochód mnie nie strąbił, dziwne, bo powinni. ;)
A w środę byłem na pogrzebie, plus stypa itd. = 0km na rowerze. Dziwaczne uczucie, nie szło zasnąć. ;]
Odchamianie ;)
Piątek, 7 października 2016
Kategoria Nielicho, Odkrywczo
kilosy: | 71.80 | gruntow(n)e: | 1.20 |
czasokres: | śr. km/h: |
Dziś po południu zdecydowanie musiałem się odchamić. Plan udał się nader zacnie a wręcz epicko. ;))
Sporo pól i lasów na skraju cywilizacji, temperatury przez większość czasu jednocyfrowe, a nawet, pierwszy raz od wielu miesięcy, lekko zmarzły mi stopy - sama przyjemność. :)
Nawet policja zignorowała moje ignorowanie DDRki. ;]
Udało się nawiedzić kilka "nieodkrytych" zakamarków i kolejne kilka nowych dobrych zmian asfaltowych, niektóre całkiem zaskakujące (wjazd do poradzieckich Wiechlic od wschodu, Dziećmiarowice /były strzępy dziurawego asfaltu, jest elegancki dywanik a nawet chodniki/ i boczna droga w Bobrzanach, łącząca dwie powiatówki).
Szprotawa:

Skorpion rurkowiec ;) © mors

Rower z PCV ;) © mors
/bawiące się obok dzieci: "o, słit focie!" zapomniałem im odpowiedzieć "tak, i to z rąsi i na blogaska". ;)) /
Czwarty znak na betonie:

Polkowiczki i tajemniczy zakaz - kolejny znak na betonowym słupie © mors
No i "piąty element":

Zdrowy jeszcze znak na betonowym słupie przy normalnej drodze - ewenement © mors
Za flesz posłużyła mi rowerowa latarenka. ;)
Znak stoi na trasie Pasterzowice - Witków. W samym Witkowie znalazłem kolejny na betonie, ale zostawiłem go sobie na dzień, tym bardziej, że trochę siara tak cudować przy ludziach. ;)
Co więcej, pierwsze 4 znaki były przy polnych i poligonowych drogach a 5. i 6. są przy całkiem normalnych powiatówkach. Relikty, że palce lizać! ;))
Tak więc pojedynek lubuskie vs. podlaskie: 6:1. ;]
Tak jak podejrzewałem, wróciłem kompletnie odchamiony. ;))
Sporo pól i lasów na skraju cywilizacji, temperatury przez większość czasu jednocyfrowe, a nawet, pierwszy raz od wielu miesięcy, lekko zmarzły mi stopy - sama przyjemność. :)
Nawet policja zignorowała moje ignorowanie DDRki. ;]
Udało się nawiedzić kilka "nieodkrytych" zakamarków i kolejne kilka nowych dobrych zmian asfaltowych, niektóre całkiem zaskakujące (wjazd do poradzieckich Wiechlic od wschodu, Dziećmiarowice /były strzępy dziurawego asfaltu, jest elegancki dywanik a nawet chodniki/ i boczna droga w Bobrzanach, łącząca dwie powiatówki).
Szprotawa:

Skorpion rurkowiec ;) © mors

Rower z PCV ;) © mors
/bawiące się obok dzieci: "o, słit focie!" zapomniałem im odpowiedzieć "tak, i to z rąsi i na blogaska". ;)) /
Czwarty znak na betonie:

Polkowiczki i tajemniczy zakaz - kolejny znak na betonowym słupie © mors
No i "piąty element":

Zdrowy jeszcze znak na betonowym słupie przy normalnej drodze - ewenement © mors
Za flesz posłużyła mi rowerowa latarenka. ;)
Znak stoi na trasie Pasterzowice - Witków. W samym Witkowie znalazłem kolejny na betonie, ale zostawiłem go sobie na dzień, tym bardziej, że trochę siara tak cudować przy ludziach. ;)
Co więcej, pierwsze 4 znaki były przy polnych i poligonowych drogach a 5. i 6. są przy całkiem normalnych powiatówkach. Relikty, że palce lizać! ;))
Tak więc pojedynek lubuskie vs. podlaskie: 6:1. ;]
Tak jak podejrzewałem, wróciłem kompletnie odchamiony. ;))
Pierwszy obwód Ziemi z Bikestatsami (3-4.X.2016)
Wtorek, 4 października 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 23.90 | gruntow(n)e: | 0.70 |
czasokres: | śr. km/h: |
40 023 km wciepane na BSa. Wprawdzie zazwyczaj obwód Ziemi podaje się jako 40 076, ale to po równiku, a ja jechałem prostopadle, przez bieguny (40 008). ;p
pon 14,74
wt 9,16
pon 14,74
wt 9,16
Kolejny weekend krótkometrażowy... (1-2.X.2016) /Hrgn/
Niedziela, 2 października 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 16.80 | gruntow(n)e: | 0.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
W ndz 12,1 a w sb 4,7. :) Evita chyba wywali mnie ze znajomych. ;D
Chociaż alibi mam mocne i bynajmniej nie zabawne - w ten weekend umierał mój wujek, zaledwie 62 lata, "kawał chłopa".
Glejak. Choć wykryty wcześnie - i tak nie do odratowania. Odchodził 9 miesięcy. Znaliśmy się całe życie mieszkaliśmy w tej samej parafii...
PS. jak mam się w obecnej sytuacji politycznej ubrać na czarno - jeszcze kto pomyśli, że to "czarny protest"... ;))
Chociaż alibi mam mocne i bynajmniej nie zabawne - w ten weekend umierał mój wujek, zaledwie 62 lata, "kawał chłopa".
Glejak. Choć wykryty wcześnie - i tak nie do odratowania. Odchodził 9 miesięcy. Znaliśmy się całe życie mieszkaliśmy w tej samej parafii...
PS. jak mam się w obecnej sytuacji politycznej ubrać na czarno - jeszcze kto pomyśli, że to "czarny protest"... ;))