Łozy, czyli koniec świata i okolice ;) /Hrgn/
Piątek, 29 września 2017
Kategoria Biednie, brudno i odludno, Nielicho, Odkrywczo
kilosy: | 52.76 | gruntow(n)e: | 1.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Zmodernizowałem Huragana: zacinające się i nienaprawialne pedałko wymieniłem na pedałko z Wielkiego Koła... całe połamane i z potężnymi luzami. Ale przynajmniej lekko się obkręca. ;]
Przetestowałem taki zestaw nie do pary i nawet dawał rady - wyprzedzilem dwóch emerytów objuczonych grzybami. ;)
W okolicach końca świata (Świętoszów) pojechalem dalej, tj. do Łozów, gdzie nawet kruki zawracają. ;)
Upiorna wiocha, z jednej strony strzepy asfaltu, a z drugiej...

Co ciekawe, tamtedy hulaja nawet autobusy....

A tu, to trzeba bylo miec niezly tupet. ;))

Wbrew pozorom z niektorych chalup dobiegaly oznaki zycia. W postaci przeklenstw. :)
A pozniej pojechalem jeszcze dalej, gdzie juz naprawde nie ma niczego, i tam jest jeszcze kilka domkow. :) A nawet skrzyzowanie. :o

Na jednej z posesji spotkalem nawet czlowieka. Uprzedzajac pytania - zywego. ;))
W drodze powrotnej w Malomicach wyskoczyla mi malolata w samochodzie z podporzadkowanej drogi. Oczywiscie zupelnie nie hamowalem. :) Jak zwykle, lepsze okazalo sie gwaltowne skrecenie w bok. Tym bardziej, ze rzeczona rowniez nie hamowala (tylko strzelila karpia :) ) co uratowalo mi zycie. ;>
A na koniec jeszcze dedykacja dla pewnego socjopatologa. ;))

Przetestowałem taki zestaw nie do pary i nawet dawał rady - wyprzedzilem dwóch emerytów objuczonych grzybami. ;)
W okolicach końca świata (Świętoszów) pojechalem dalej, tj. do Łozów, gdzie nawet kruki zawracają. ;)
Upiorna wiocha, z jednej strony strzepy asfaltu, a z drugiej...

Co ciekawe, tamtedy hulaja nawet autobusy....

A tu, to trzeba bylo miec niezly tupet. ;))

Wbrew pozorom z niektorych chalup dobiegaly oznaki zycia. W postaci przeklenstw. :)
A pozniej pojechalem jeszcze dalej, gdzie juz naprawde nie ma niczego, i tam jest jeszcze kilka domkow. :) A nawet skrzyzowanie. :o

Na jednej z posesji spotkalem nawet czlowieka. Uprzedzajac pytania - zywego. ;))
W drodze powrotnej w Malomicach wyskoczyla mi malolata w samochodzie z podporzadkowanej drogi. Oczywiscie zupelnie nie hamowalem. :) Jak zwykle, lepsze okazalo sie gwaltowne skrecenie w bok. Tym bardziej, ze rzeczona rowniez nie hamowala (tylko strzelila karpia :) ) co uratowalo mi zycie. ;>
A na koniec jeszcze dedykacja dla pewnego socjopatologa. ;))

Komentarze
Po pierwsze nie ufam Twoim godzinówkom na zdjęciach, bo masz poprzestawiane często. Po drugie - u mnie w okolicach 17 mija jakaś połowa dniówki w pracy :)
Trollking - 14:08 środa, 4 października 2017 | linkuj
Idealne pińcetplusy - piątek, środek dnia, a oni na kanapie zamiast w pracy, szczęśliwi z nieróbstwa, dzieci bez rączek, coby ich po pieniążki rodziców nie wyciągały, słoma na obcasach, "madka" w trakcie wykluwania kolejnego :)
Ale w sumie fajna instalacja :) Trollking - 20:02 wtorek, 3 października 2017 | linkuj
Ale w sumie fajna instalacja :) Trollking - 20:02 wtorek, 3 października 2017 | linkuj
Teraz na Wielkim Kole będziesz jednym pedałem tylko kręcił? Ciekawy widok to będzie, chyba sznurkiem sobie do stopy przywiążesz, znając twoje zacięcie do druciarstwa. Pomysłowy Dobromir z Ciebie.
yurek55 - 09:16 wtorek, 3 października 2017 | linkuj
Zawsze jak bywam w zachodniej Polsce, to mam odczucie, że jest tam specyficzny klimat sprzyjający przestępczości i alkoholizmowi - no i chyba kolejne potwierdzenie ;)
putin - 05:10 wtorek, 3 października 2017 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!