thewheel

Głos spod lodu ;)tutaj klika:

mors z przerębla w: Nowa Morsownia ;p
kilosy od 2011:75007.00
w tym teren:2053.70
kapcie w Krossie od 1999: 1

Wykres rokroczny, sińce od 2011:

Wykres roczny blog rowerowy mors.bikestats.pl 2020: button stats bikestats.pl 2019: button stats bikestats.pl 2018: button stats bikestats.pl 2017: button stats bikestats.pl 2016: button stats bikestats.pl 2015 (chyba niedokończony) button stats bikestats.pl 2014 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl 2013 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl 2012 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl

Moje dziwolągi:

Jeszcze nieusunięci ;))

Kto szuka, ten znajdzie ;)

Zamrażarka pełna wpisów i komentów:

Linki, harpuny:

ZAKOŃCZENIE sezonu kąpielowego 2015/16 (0*C)

Czwartek, 21 kwietnia 2016
kilosy:16.30gruntow(n)e:1.00
czasokres:śr. km/h:
Kategoria Morsowo i przeręblowo, Nielicho
Ekstremalnie późno, ale lepiej późno niż wcale, jak mawiają spóźnieni na pociąg. ;)
Zawsze staram się kończyć w marcu, bo w kwietniu mała szansa na przymrozek a i wstawać trzeba wcześniej, by się nań załapać.
Tej wiosny przegapiłem tak wiele przymrozków, że tym razem zmobilizowałem się w dzień powszedni, przed robotą, bo to mogła być ostatnia szansa...
Nadludzkim wysiłkiem (jestem typem "sowy") wstałem o 5:20 nad ranem i zdążyłem przed 6 i wschodem słońca:
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C © mors
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C © mors
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C
Zakończenie quasi-sezonu kąpielowego 2015/16: 21.IV., 06:00, 0*C © mors

Po kąpieli wyglądałem identycznie :)) w sensie co do parowania. ;p

Na dwóch różnych termometrach było wtedy równe 0,0*C, czyli doskonale. 
Niestety, woda po ostatnich dość ciepłych dniach chyba trochę przekraczała +4*C, a od 4 to jest już "zupa". :))

Wyjazd w ubraniu zimowym, powrót w wiosennym, a po południu - lato! -koło domu pracowałem w samych krótkich spodenkach... masakra, jak w Mongolii. ;]

Komentarze
Ale wykręty ;p a styczeń i luty jak usprawiedliwisz? ;p
mors
- 16:23 niedziela, 24 kwietnia 2016 | linkuj
Nie po drodze mi .... nie mam nigdzie takich zimnych stawów. U mnie to już zupki są :)
Katana1978
- 10:16 niedziela, 24 kwietnia 2016 | linkuj
@Katana: Ty tu nie pogodynkuj, tylko naśladuj - w grudniu klikałaś, że masz takie plany. ;> Internet nie zapomina... ;p
mors
- 22:54 sobota, 23 kwietnia 2016 | linkuj
Ostanie przymrozki są w maju, przy imieninach Zośki :P
Katana1978
- 12:53 sobota, 23 kwietnia 2016 | linkuj
To standardowe odczucie. Plus brak odczuwania jakichkolwiek temperatur (a nawet bólu) przez skórę przez jakiś czas...
Klasyczne morsowanie jest dość czasochłonne i powtarzalne, dlatego ubogaciłem swój repertuar o glowomorsowanie, morsowanie pod prysznicem, "morsowanie" na rowerze no i jeszcze pod folią NRC, śpiąc na kamieniu. ;]

PS. staw (glinianka) a nie jezioro. ;>
mors
- 21:35 piątek, 22 kwietnia 2016 | linkuj
Znajome tereny :D Jeziorko przy Nowogródzkiej- często tam bywałem.Raz w życiu zdarzyło mi się wykąpać w środku zimy i muszę przyznać, że to fajne uczucie :D Po tej kąpieli czułem, że "mogę wszystko" dokładnie to samo poczułem kiedy pierwszy raz "chodziłem po ogniu". Muszę kiedyś jeszcze spróbować pobawić się w morsa :D

Też po takiej kąpieli odczuwasz nagły przypływ mocy i poczucie, że "możesz wszystko" ?
PakiPakistan
- 21:05 piątek, 22 kwietnia 2016 | linkuj
W realu było dużo lepiej (aparat nie uchwycił lżejszych oparów). W szczególności gdy po wschodzie słońca pojawił się delikatny wiater i opary zaczęły tańczyć po tafli wody...
mors
- 20:31 piątek, 22 kwietnia 2016 | linkuj
Akty mnie nie interesują. ale fotkom oddam, że fajne :)
Trollking
- 20:13 piątek, 22 kwietnia 2016 | linkuj
Niezawodna jesteś. ;]
mors
- 19:26 piątek, 22 kwietnia 2016 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!