thewheel

Głos spod lodu ;)tutaj klika:

mors z przerębla w: Nowa Morsownia ;p
kilosy od 2011:75007.00
w tym teren:2053.70
kapcie w Krossie od 1999: 1

Wykres rokroczny, sińce od 2011:

Wykres roczny blog rowerowy mors.bikestats.pl 2020: button stats bikestats.pl 2019: button stats bikestats.pl 2018: button stats bikestats.pl 2017: button stats bikestats.pl 2016: button stats bikestats.pl 2015 (chyba niedokończony) button stats bikestats.pl 2014 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl 2013 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl 2012 (chyba niedokończony): button stats bikestats.pl

Moje dziwolągi:

Jeszcze nieusunięci ;))

Kto szuka, ten znajdzie ;)

Zamrażarka pełna wpisów i komentów:

Linki, harpuny:

Weekend na 36" Kole i Polacy na niemieckim cmentarzu (foto)

Niedziela, 16 sierpnia 2015
kilosy:19.34gruntow(n)e:1.00
czasokres:śr. km/h:
Kategoria 36" Kolisko, Nielicho, Odkrywczo
Nareszcie w dzień jest (trochę) poniżej 30* więc dobyłem Słonika, choć to wciąż jeszcze za wcześnie. ;]

W sobotę jak w sobotę - rozruch po dłuższej przerwie.

A w niedzielę wprzódy pojechałem na Kole do kościoła :D następnie po mszy nieudany start i gleba na wyboistym poboczu aż się pedałko ułamało... na oczach połowy parafii, jaki wstyd! :p

Następnie objazd miejsko-wiejski - od polnych ddróg po drogę krajową(!).
Jako że czas wakacji, urlopów i niedziel jest beztroski i pełen luzu, to tym razem przeważały reakcje pozytywne, choć niemało było ostentacyjnie odwracanych głów... klasyka.
Szczególnie zapamiętam pozdrowienia od Bosego Włóczykija - tak, dosłownie - włóczy się taki jeden po okolicy, zawsze na boso i z "oldskulowym", włóczykijskim kijem.

W poszukiwaniu zimnej i mokrej wody nawiedziłem cmentarz, który zawsze pomijałem. Wody nie znalazłem, za to znalazłem...

Widziałem wiele poniemieckich cmentarzy, także tych z I WŚ, ale polskich śladów nigdy nie widziałem, a tu aż 1/3 wszystkich grobów... ciekawy materiał badawczy...

Komentarze
H99 - Nie pasują, bo imiona są zgermanizowane a nazwiska w oryginale (zubożone tylko o "ogonki") - to nie jest oczywiste?

Wielkich wykładów nie będzie, bo znawcą tematu nie jestem, sam chętnie podczytuję (choć niewiele się o tym pisze).
mors
- 22:31 niedziela, 23 sierpnia 2015 | linkuj
Dzięki za krótki wykład, chętnie poczytam więcej. Chodziło mi o to (bo, oczywiście, nie sprecyzowałem), że imię nie pasuje do nazwiska - czysto fonetycznie.
Hipek
- 11:14 czwartek, 20 sierpnia 2015 | linkuj
Braci serbołużyczan zostawiłem dla Ciebie ! :-)
Jurek57
- 15:13 wtorek, 18 sierpnia 2015 | linkuj
J57a: tak, widziałem. Nazywają to nordic-walking. ;)

Michuss: pozyskuję na przeżycie, lecz moczenie, a nie picie. ;]

H99: zależy jak to rozumiesz i ile wiesz o Ziemiach Odzyskanych, bo mam wątpliwości... ;]

R83: też nietrafnie. Bo choć śladowe ilości Polaków przetrwał kilkaset lat germanizacji (ciekawy, a słabo zbadany temat), to jednak wszyscy ww. urodzili się w polskobrzmiących parafiach, co dowodzi, że nie na terenie niemiec/prus, albowiem szkopy wszelakie nazwy gorliwie germanizowały.
A motywu "krzyża żelaznego" nie znam i pewnie dlatego nigdy nie badałem. ;)

J57b: Warto także dopowiedzieć, iż oprócz Polaków/ludności pochodzenia polskiego żyli (i szczątkowo wciąż żyją) jeszcze serbołużyczanie - nasi najbliżsi krewni. Ich ziemie zaczynały się w rejonie Żar (a centrum w Chociebużu), zatem 10-15km od rzeczonej nekropolii...
mors
- 15:09 wtorek, 18 sierpnia 2015 | linkuj
To nic dziwnego Hipek.
Przed II wojną od Obry na zachód to były
niemcy ! Ludność polska miała automatycznie obywatelstwo niemieckie.
Młodzi mężczyźni (polacy) przymusowo wcielani byli do wojska przedtem pruskiego potem hitlerowskigo.
Na pomorzu i śląsku było podobnie .
Jurek57
- 14:36 wtorek, 18 sierpnia 2015 | linkuj
Może to byli autochtoni? Ciekawi mnie, czy motyw krzyża żelaznego jest standardem na nagrobkach poniemieckich w Twoich stronach?

Niestety nie mogę nic wnieść do tematu, z moich stron. Co prawda ewangelicko-augsburskie nekropolie na moim terenie są, ale głównie, po resztkach ogrodzenia da się rozpoznać, gdzie są. Zresztą jeden mijałeś w Jarocinie, w styczniu. ;) I chyba nawet jest odrestaurowany.
romulus83
- 13:39 wtorek, 18 sierpnia 2015 | linkuj
Bardzo dziwnie te nazwiska wyglądają na tych nagrobkach. Będziesz badał temat?
Hipek
- 09:26 wtorek, 18 sierpnia 2015 | linkuj
Rzeczywiście - numer z pedałem pomszy wyjątkowo pechowy ;)

Przy okazji - pozyskujesz zimną wodę z cmentarnych pomp? Nie wiem czy to najlepszy pomysł... ;)
michuss
- 23:19 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Mors-ie - a widziałeś włóczykija z nowoczesnym kijem ?
Jeśli tak to był to był to bejsbol a gościu miał na sobie pewnie dres ! :-)
Jurek57
- 20:53 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
No da się, teraz to już oba mam obłamane to i nawet symetryczniej mi się jedzie. ;]
mors
- 18:43 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Objazd miejsko-wiejski z ułamanym pedałkiem? To da się tak? Poza tem - obciach jak ta lala :P
starszapani
- 18:21 poniedziałek, 17 sierpnia 2015 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!