Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2016
Dystans całkowity: | 588.83 km (w terenie 23.00 km; 3.91%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 14 |
Średnio na aktywność: | 42.06 km |
Więcej statystyk |
Nocne Tour de zachodnia połowa Borów Dolnośląskich /Hrgn/
Czwartek, 12 maja 2016
Kategoria Nielicho
kilosy: | 101.70 | gruntow(n)e: | 0.40 |
czasokres: | śr. km/h: |
Tak wyszło, niespodziewanie...
Mnogo wrażeń z zakresu flory, fauny i aury - dość powiedzieć, że na 101 km mijałem tylko 12 miejscowości, a poza nimi lasów było na oko 98%, więcejjuż się chyba nie da też by się dało, praktycznie do 100%. :D
O dziwo po 10 km zasypiałem i bolały mnie oczy, a później było już tylko lepiej. :O
Najbardziej zaskoczyły mnie jednak świecące punkty na drodze. Jeszcze bardziej się zdziwiłem zobaczywszy, że to były larwy. :OO
Teraz dopiero doczytałem, że tak wyglądają dorosłe samice robaczków świętojańskich (a te latające, to samce). Pierwsze widzę i słyszę, tym bardziej, że aż półtora miesiąca przed sezonem.
Prawie cała wycieczka po ciemku, dlatego bez zdjęć. Wciepuję jeden widoczek z trasy znaleziony w sieci...

żródło: eluban.pl
8 znaków na raz! :D
Mnogo wrażeń z zakresu flory, fauny i aury - dość powiedzieć, że na 101 km mijałem tylko 12 miejscowości, a poza nimi lasów było na oko 98%, więcej
O dziwo po 10 km zasypiałem i bolały mnie oczy, a później było już tylko lepiej. :O
Najbardziej zaskoczyły mnie jednak świecące punkty na drodze. Jeszcze bardziej się zdziwiłem zobaczywszy, że to były larwy. :OO
Teraz dopiero doczytałem, że tak wyglądają dorosłe samice robaczków świętojańskich (a te latające, to samce). Pierwsze widzę i słyszę, tym bardziej, że aż półtora miesiąca przed sezonem.
Prawie cała wycieczka po ciemku, dlatego bez zdjęć. Wciepuję jeden widoczek z trasy znaleziony w sieci...

żródło: eluban.pl
8 znaków na raz! :D
ora et labora (8-10.V.2016)
Wtorek, 10 maja 2016
Kategoria Standardowo, Nielicho
kilosy: | 46.15 | gruntow(n)e: | 5.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Temp. dobija (mnie) do ok. 30*C w słońcu, żadna satysfakcja z takiej jazdy. ;p
Na nowo "odkryłem" tryb czarno-biało-czerwony w aparacie:

/być może z dedykacją... ;p /
Akurat nadleciała niespodzianka:

Michuss domagał się o swoją dedykację, więc dobra, niech stracę. ;p

Jakość nie teges, ale efekt jest. ;p
O, i jeszcze tzw. "małpa w czerwonym". ;))

Na nowo "odkryłem" tryb czarno-biało-czerwony w aparacie:

/być może z dedykacją... ;p /
Akurat nadleciała niespodzianka:

Michuss domagał się o swoją dedykację, więc dobra, niech stracę. ;p

Jakość nie teges, ale efekt jest. ;p
O, i jeszcze tzw. "małpa w czerwonym". ;))

ora et labora (1,2,5,6 .V.2016) /Hrgn/
Piątek, 6 maja 2016
Kategoria Standardowo
kilosy: | 37.50 | gruntow(n)e: | 3.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Jeżdżę teraz Huraganem, bo po ostatnim użyciu stoi teraz na wierzchu, a nie che mi się przestawiać rowerów. ;]
Jeździłem m.in. w terenie, w piachach i koleinach - miotało nim jak huragan ;)) ale jakoś wszystko przejechałem. ;]
Jeździłem m.in. w terenie, w piachach i koleinach - miotało nim jak huragan ;)) ale jakoś wszystko przejechałem. ;]
Mużakowski Park Krajobrazowy /Hrgn/
Wtorek, 3 maja 2016
Kategoria Nielicho
kilosy: | 93.78 | gruntow(n)e: | 10.00 |
czasokres: | śr. km/h: |
Wyjazd z taką jedną. ;p Czas płynął niby szybciej, ale tylko subiektywnie: średnia do pierwszej połowy w okolicach 14,5 :D a po zamianie rowerów podciągnęliśmy ostatecznie do 15,9. xD No i te przystanki co 2-4 km - z lekka zdezelowały mi psychę. ;]
Dodatkowo maksymalizacja trasy lasami, by uniknąć świątecznego, bez-TIRowego ruchu ruchu drogowego.... ;]
Za to z powrotem priorytetem stał się czas i zniwelowanie różnic, toteż zamieniłem Huragana na starego górala, w stanie - delikatnie ujmując! - makabrycznym i cały powrót asfaltami i to głównie drogą krajową. ;]
Z powodu parogodzinnego opóźnienia (w skali parogodzinnego dojazdu :D ) tytułowy Park ledwo co tylko zahaczony i z powrotem. ;]
Zdjęć mało, bo 90% trasy znałem. Ciekawy był np. wiejski domek, schludny, z tarasem... otoczonym z każdej strony i to bezpośrednio przez zaorane pole. ;]
Bardzo ciekawy był też czterdziestoparoletni Merol znaleziony w Żarach. Model W115, wersja po lifcie (czyli lata 1973-76), z legendarnym, dwulitrowym Dieslem (obłędne 55 KM - w takiej krowie!). Tzn. Merol jak Merol, nie brak starszych i ładniejszych, ale są to niemal zawsze wozy sprowadzane współcześnie. Tymczasem ten delikwent ma tablice rejestracyjne z okresu... Stanu Wojennego! Kto i jakim cudem sprowadzał se prawie nówkę Merola w te najbardziej mroczne momenty komuny?? I to jeszcze w zapyziałem zielonogórskiem?? I jeszcze wciąż nim jeździ?? Wielce zagadkowe...

Dodatkowo maksymalizacja trasy lasami, by uniknąć świątecznego, bez-TIRowego ruchu ruchu drogowego.... ;]
Za to z powrotem priorytetem stał się czas i zniwelowanie różnic, toteż zamieniłem Huragana na starego górala, w stanie - delikatnie ujmując! - makabrycznym i cały powrót asfaltami i to głównie drogą krajową. ;]
Z powodu parogodzinnego opóźnienia (w skali parogodzinnego dojazdu :D ) tytułowy Park ledwo co tylko zahaczony i z powrotem. ;]
Zdjęć mało, bo 90% trasy znałem. Ciekawy był np. wiejski domek, schludny, z tarasem... otoczonym z każdej strony i to bezpośrednio przez zaorane pole. ;]
Bardzo ciekawy był też czterdziestoparoletni Merol znaleziony w Żarach. Model W115, wersja po lifcie (czyli lata 1973-76), z legendarnym, dwulitrowym Dieslem (obłędne 55 KM - w takiej krowie!). Tzn. Merol jak Merol, nie brak starszych i ładniejszych, ale są to niemal zawsze wozy sprowadzane współcześnie. Tymczasem ten delikwent ma tablice rejestracyjne z okresu... Stanu Wojennego! Kto i jakim cudem sprowadzał se prawie nówkę Merola w te najbardziej mroczne momenty komuny?? I to jeszcze w zapyziałem zielonogórskiem?? I jeszcze wciąż nim jeździ?? Wielce zagadkowe...
